13 Jun
Autor: nianiaogg
Trzeba być naprawdę prawdziwym fanem ogrodnictwa, aby mimo żmudności czynności jaką cechuje się koszenie nadal chcieć przynajmniej raz w tygodniu wyprowadzać kosiarkę na żer. Najczęściej, po pierwszej euforii spowodowanej posiadaniem nowiutkiej i jeszcze pachnącej sklepem kosiarki, przychodzi zniechęcenie i rozczarowanie tym , że choć kosiarka jest dobra, to koszenie jednak nadal męczące. Jakie są rozwiązania dla leniwych ogrodników? Otóż zawsze można zdecydować się na kosiarkę samojezdną. Traktorki są wygodne w użytkowaniu i nie wymagają od koszącego używania siły. Nie nadają się jednak do małych trawników a poza tym, nadal muszą mieć kierowcę, który pokieruje ruchami kosiarki. Nie jest to więc rozwiązanie dobre dla osób, które najchętniej w ogóle przestałyby kosić. Za to ciekawa propozycję ma Husquarna. Otóż firma, skonstruowała kosiarkę która kosi sama, bez niczyjej pomocy. Zasilana jest bateriami słonecznymi, których jedno naładowanie wystarcza na ok.40 minut pracy. Kosiarka elektryczna napędzana energią słoneczną wyposażona jest też w czujniki, które powodują że kosiarka nie zajmie się strzyżeniem mebli w ogrodzie lub rabatek z kwiatkami, o ile tylko są odgrodzone od reszty trawnika. Jedyna praca którą przy tej kosiarce trzeba wykonać, to ładowanie baterii, a potem grabienie trawy. Może następnym pomysłem firmy będzie urządzenie do grabienia.
Tagi: kosiarki, koszenie, ogród, trawnik