Borelioza jest schorzeniem, które dotychczas nie zostało do końca poznane. Wiemy, że człowiek może zarazić się boreliozą od zwierzęcia, najczęściej jest to kleszcz, który przenosi krętki boreliozy. Trzeba powiedzieć, że borelioza jako pewna jednostka chorobowa została wyodrębniona w latach 70-tych ubiegłego stulecia.

Z kolei, wszystkie jej objawy kliniczne, jakie wiążą się z zakażeniem boreliozą, zostały opisane już w XIX wieku. Objawy te opisywano jako rumień na skórze, które stopniowo prowadziły do jej zaniku w miarę, jak rozwijała się sama choroba. W 1922 roku wiadomo, ze zanotowano przypadek chorego, którego objawy były tożsame do tych jakie daje borelioza. Okazało się, że po ukąszeniu właśnie kleszcza, który jest głównym nosicielem krętek boreliozy, na skórze owego pacjenta pojawił się rumień. Następnie, wraz z postępowaniem choroby, następowało zapalenie korzonków nerwowych oraz pojawił się zespół oponowy. W niespełna 20lat później, lekarze opisali zespół neurologiczny jako objawy boreliozy.

Składał się on z bólu korzonkowego, przewlekłego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, oraz z zapalenia nerwów czaszkowych lub obwodowych. Począwszy od 1946 roku w przypadku diagnozowania boreliozy zaczęto stosować leczenie antybiotykowe, z wykorzystaniem penicyliny. Dopiero w latach 80-tych ubiegłego wieku w Polsce borelioza zaczęła być diagnozowana przez lekarzy. Trwają wciąż prace prowadzące do wynalezienia szczepionki przeciwko temu schorzeniu. Jak do tej pory okazywały się one całkowicie bezskuteczne.

Tagi:

Podobne felietony