Ostatnie raporty z rynku pracy przygotowywane przez agencje rekrutacyjne podkreślają problem braku możliwości zatrudnienia pracowników przez firmy w niektórych regionach. Co ciekawe, nie chodzi wcale o to że firmy nie mogą zatrudnić, ale o to że nie mają kogo. Większość pracowników z Dolnego Ślaska zasiedla bowiem Niemcy. Jest to sytuacja wyjątkowo trudna, zwłaszcza dla właścicieli firm budowlanych. Zasadniczo z obecnej sytuacji cieszą się jedynie sami pracownicy oraz właściciele firm oferujących przewóz osób, na brak zleceń i pasażerów nie mogą bowiem narzekać. Regularne linie kursujące od poniedziałku do piątku stale wwożą i wywożą pracowników, którzy przejeżdżając zaledwie kilkanaście kilometrów za granicę są już w stanie zarobić ponad dwa razy więcej niż w Polsce. Kwitnie więc transport osób, upada budowlanka. Bez odpowiedniej ilości zarówno fachowców jak i zwykłych robotników nie powstaną nowe mieszkania i nie będzie rozwijał się biznes. Mało tego, nie zanosi się na możliwość podniesienia przez pracodawców płac, co nie będzie sprzyjało temu, aby mieszkańcy Dolnego Śląska przestali migrować.

Tagi:

Podobne felietony