Mój brat cioteczny – Michał, już od czasów wczesnego liceum zastanawiał się bardzo intensywnie nad wyborem zawodu dla siebie. Chłopak jest bardzo ambitnym człowiekiem, chciał, aby wybór był dogłębnie przemyślany, nieprzypadkowy, a najlepiej łączący w sobie przyjemne z pożytecznym. Od dawna interesował się matematyką, jak również przejawiał pewne uzdolnienia manualne, dlatego dziedziny wokół których krążył związane były głównie ze środowiskiem politechniki. Wybór Michała padł na architekturę wnętrz. Zawód – architekt, wydawał mu się być najbardziej odpowiednim. Obecnie Michał jest już po studiach, od kilku lat prowadzi własną firmę opartą głównie na działalności aranżacyjnej przestrzeń, ale nie tylko. Michał zajmuje się również wykonywaniem reklam, jest to coś na kształt firmy reklamowo-architektonicznej, która obejmuje swoim zasięgiem sporą część naszego kraju. Znaczną część działalności zajmują mimo wszystko projekty wnętrz. Wrocław, Katowice, Zielona Góra, Kraków, Szczecin, Gorzów Wielkopolski – to tylko niektóre z miast, w których działa obecnie Michał. Myśli on o jeszcze większym rozszerzeniu swojej działalności, chce otworzyć kilka nowych siedzib m.in. w Warszawie, a także zastanawia się nad zagraniczną współpracą z klientami.

Tagi: , ,

Podobne felietony